Tomasz Frankowski był pod wrażeniem gry Wisły Kraków w rewanżowym spotkaniu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Beitarem Jerozolima. Były wiślak nie sądzi jednak, by krakowianie mogli pokonać kolejną przeszkodę - mocną Barcelonę.Posty powiązane:
Urban: Chcemy dopingu
Stopy procentowe mogą jeszcze wzrosnąć
Shaq: Najlepsi w historii
Gole dla Afryki
Fabiański: Nie wytrzymaliśmy tempa
A Sosin nadal strzela
"Żuraw" strzelił, Larisa wygrała
Wade myśli tylko o olimpiadzie
Ustawa o obrocie instrumentami finansowymi do TK
Boruc wróci do Legii!