Trudno inaczej nazywać zachowanie naszej giełdy na wczorajszej sesji, jak euforią. Lipiec zaczynał się w fatalnych nastrojach, a kończy w zupełnie przeciwnych. Taki nagły zwrot sytuacji może budzić obawy o racjonalność giełdy. Nie ma wątpliwości, że takie ruchy utrudniają ocenę sytuacji. Wspominaliśmy o tym, że odbicie może doprowadzić WIG do 42,5 tys. pkt, gdzie znajduje się zniesienie ostatniej fali spadkowej. Tak też się stało.

Posty powiązane:
  Zwyżka cieszy, ale o niczym nie przesądza
  Pierwsze poważne problemy byków
  WIG20 na niewielkim plusie
  Czwartek nie przyniósł zmian na GPW
  Siła strachu
  Odwrót od developerów i paliw
  Po kwartalnej rewizji indeksów
  WIG20 wzrósł o 17% w ciągu tygodnia
  Stało się? WIG poniżej styczniowego dołka
  Wigan ograł Everton