Na GPW trwa gra do jednej bramki. Wczoraj nasz rynek należał do najbardziej gorliwie dyskontujących ewentualny mocny spadek w USA (który okazał się znacznie mniej dotkliwy od obaw), a dzisiaj zamiast odreagowania spadł po raz kolejny.Posty powiązane:
W USA dane o PPI, sprzedaży i nastrojach
Czy grozi nam nowa fala zniżek?
Akcje na giełdzie są tanie, ale będą jeszcze tańsze
Skorża kontra Michniewicz
Kto psuje rangę PP!
Balotelli woli Italię od Ghany
Enea w lipcu, LOT wejdzie w lutym
Beitar lepszy od polskich ekip
Wartość polskiego rynku badań klinicznych może wynieść 800 mln zł w 2010
Cech wróci dopiero na LM