Kobe Bryant i LeBron James po raz kolejny dowiedli, że wielkich graczy poznaje się po tym jak grają w play-off. Pierwszy poprowadził Los Angeles Lakers do finału Konferencji Zachodniej, drugi pomógł Cavs po raz trzeci ograć Celtics.

Posty powiązane:
  Główne indeksy na Wall Street ostro w dół
  LA Lakers nie zwalniają tempa
  Weteran zostaje w Bostonie
  Lakers o krok od awansu
  Mauro: Apetyt na awans do LM!
  Nadchodzi era elektryczności
  Widzew zwycięża Wartę
  Kiepska postawa popytu
  Napastnik, jakiego nie znacie!
  Wybuczeli własnego piłkarza