- Jeszcze nie byłem tak pobijany, jak dzisiaj. Dostałem łokciem pod oko, jutro będzie siniak. Sędziowie nie zawsze widzą faule - kręcił głową po porażce z Chorwacją Jacek Krzynówek. Lewoskrzydłowy reprezentacji Polski nie chciał wracać do meczu z Austrią, gdy zapytaliśmy go o to, czy zespół podniósł się po fatalnej końcówce

Posty powiązane:
  Detroit wygrywa jak Boston
  Mają grać jak polski Inter
  Sprzedaż Kęt w III kwartale podobna jak w drugim, zysk nieco lepszy
  Cupiał sprowadzi Smolarka?!
  Młody piłkarz zabił na drodze?
  W Japonii rośnie inflacja, spadają wydatki
  Szał zakupów w Chinach
  Villa jak Boniek
  Villa jak Boniek
  Niemcy są jak krowa