Zapytaliśmy Leo Beenhakkera, czy nie widzi podobieństw do sytuacji sprzed dwóch lat, gdy zaczynał eliminacje do Euro 2008? Reprezentacja również wymagała przebudowy, a gra pierwszej "jedenastki" w meczu z Finlandią była wielką niewiadomą, tak jak jest teraz po tym, jak do kadry weszły nowe twarze.

Posty powiązane:
  Beenhakker ocenił rok, część I
  Koby Bryant goni Jordana
  Villa jak Boniek
  "Franek" dziwi się Leo!
  Santa Cruz nie zagra z Kolumbią i Peru
  Koniec kwartału
  Leo zapewni zwrot 1 proc.
  Niespodzianka w kadrze
  Tajemnica sukcesu Boruca
  Inne oblicze Webba