Nasza reprezentacja jest w kryzysie. Gramy słabo, a autorytet selekcjonera wśród piłkarzy topnieje. Wszystko wskazuje na to, że po "aferze lwowskiej" w pierwszych meczach el. MŚ 2010 zagramy bez Artura Boruca, Dariusza Dudki i Radosława Majewskiego. Tym bardziej nie stać nas, aby zmarnować życiową formę Bartosza Bosackiego.

Posty powiązane:
  Osłabione Atletico
  Urocza nauczycielka z gwizdkiem
  Boruc podporządkuje się
  Lato: Przyjemnie było patrzyć
  Leo wybrał w ciemno
  Cracovia i Wisła dla Krzyśka
  Popyt jeszcze kontroluje sytuację
  Grupa Asseco szykuje zakupy
  Odszkodowanie za areszt prezesa
  Netia: wynik lepszy niż oczekiwano