"Po meczu z Chorwacją poszedłem do szatni. Leo powiedział tylko "I am sorry", a ja o nic go nie pytałem. Nie było sensu w takiej sytuacji" - powiedział na łamach "Rzeczpospolitej" prezes PZPN Michał Listkiewicz.

Posty powiązane:
  Leo: Oni wymagają wsparcia
  Stoczą bój o prawa do LM
  Wybrany skład na Niemcy!
  "Słabi, wolni i przegrani"
  Zobacz formę Polaków
  Leo: Rzecznik mówi bzdury
  "Leo ceni takich jak ja"
  Jop atakuje dziennikarzy
  Wierzymy, że wyjdziemy z grupy
  Leo zrobi czystkę!