Andrzej Niedzielan po meczu był szczęśliwy nie tylko z awansu Wisły, ale także faktu, że zdobył gola. To było pierwsze trafienie napastnika Wisły od prawie roku. Wtedy zdobył bramkę w meczu z Koroną, a już w następnym doznał poważnej kontuzji i musiał kilka miesięcy pauzować.Posty powiązane:
Warszawski parkiet potwierdza swoją słabość
Ebi wstydzi się polskiego?
Wyluzowany Żurawski
Starwood Hotels&Resorts będzie operatorem hotelu EFH
Podolski: Możemy grać lepiej
Tak kryzysu nie widać
Anthony nie zagra w dwóch meczach
Del Piero idolem... Ronaldinho
Beckham-mania w Mediolanie
FIFA walczy z dopingiem