Mamy trudności z jednoznacznym zinterpretowaniem wczorajszej sesji na amerykańskim parkiecie. Dużo łatwiejsze było to w Polsce. WIG utrzymuje się ponad luką hossy z końca lipca z dolną granicą przy 40,9 tys. pkt. Po trzech dniach lekkich zniżek, które nie wyrządziły większych szkód w obrazie rynku, naturalne było, że z chwilą poprawy koniunktury na świecie indeksy będą próbowały wrócić do wzrostu.Posty powiązane:
Indeksy w USA obrały kierunek
"Polakom zabrakło szczęścia"
Ropa nadal będzie drożeć
Szala: Nie zagraliśmy słabo
Stało się? WIG poniżej styczniowego dołka
Dow Jones wciąż poniżej 13 000 pkt
Zarobek lepszy od prognoz
Ronaldinho nie szuka klubu
Dno bessy?
Czy grozi nam nowa fala zniżek?